Skip to content

Michał Sobociński “Chopin, Chopin!” Nominacja do Nagrody PSC

Udostępnij

Nominacja do Nagrody PSC w kategorii „Pełnometrażowy film fabularny” za zdjęcia do filmu „Chopin, Chopin”

Michał Sobociński

Operator obrazu. Członek Stowarzyszenia Autorek i Autorów Zdjęć Filmowych (PSC). Pochodzi z cenionej rodziny operatorskiej Sobocińskich: autorami zdjęć byli zarówno dziadek – Witold Sobociński, jak i ojciec – Piotr Sobociński, a także jest nim brat – Piotr Sobociński jr.

W 2011 r. ukończył studia na Wydziale Operatorskim i Realizacji Telewizyjnej PWSFTviT w Łodzi. W czasach studenckich współpracował operatorsko przy licznych etiudach szkolnych („Twardziel”, „Ene, Due”, „Redeo” itd.), a także na planie filmu i serialu „Wenecja” w reż. Jana Jakuba Kolskiego (2010).

Rok później, na planie filmu Jerzego Hoffmana „1920 Bitwa Warszawska” był jednym z operatorów kamery. Tę funkcję sprawował również przy kolejnych ważnych produkcjach fabularnych, m.in.: „Papusza” i „Drogówka” (oba z 2013 r.), a także „Pod mocnym aniołem” (operator kamery II kamera), „Miasto 44” i „Bogowie” (wszystkie filmy z 2014 r.). Kolejne współprace szwenkierskie wytyczyły tytuły: „Czerwony pająk”, „Carte Blanche” z 2015 r. i „Wołyń” w 2016 r.

Podobnie jak wielu operatorów zaczynających karierę od szwenkowania, również Michał Sobociński płynnie przeszedł w kierunku operatorskim, będąc autorem zdjęć m.in. takich filmów jak: „Kamczatka” (2013), „Konwój” (2016), „Sztuka kochania” (2017), seriali „Belle Epoque” i „Belfer 2” (oba z 2017 r.), „Młody Piłsudski” (2018) czy „Żmijowisko” (2019). O „Sztuce kochania”, która jest zapisem życia słynnej „pani od seksu”, czyli Michaliny Wisłockiej mówił: „Ja przygotowałem trzy rodzaje moodboardu ze stopklatkami z filmów: pierwszy operatorski – w którym przedstawiłem swoją koncepcję oświetlenia, drugi z planem kompozycji kadru i – chyba jako jedyny – zrobiłem moodboard scen seksu. Bardzo długo szukałem ciekawych scen erotycznych w polskim i zagranicznym kinie. Z rodzimych produkcji zapadła mi w pamięć przede wszystkim słynna scena z udziałem Kaliny Jędrusik i Daniela Olbrychskiego z „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy, którą uważam za jedną z najbardziej udanych. Zainteresowało mnie również „Lato miłości” Pawła Pawlikowskiego ze zdjęciami Ryszarda Lenczewskiego. Ostatecznie koncepcje wizualne zaczerpnąłem jednak przede wszystkim z produkcji zagranicznych, m.in. z filmu „Szpieg” Tomasa Alfredsona”.

W 2020 r. Michał Sobociński nakręcił zdjęcia do „The Disciple” [„Uczeń”]. Film realizowany był w Indiach, a operator tak mówił o swojej pracy: „Filmy realizowane są tam z ogromnym rozmachem. W pionie oświetleniowym zatrudnia się po 20-40 osób, a nie jak w Polsce – 4 czy 6”. Zanim przystąpił do zdjęć, poprosił reżysera, aby zabrał go na koncert tradycyjnej muzyki indyjskiej. (…) „Nigdy wcześniej nie uczestniczyłem w tak długim okresie przygotowawczym. W Indiach spędziłem łącznie 10 miesięcy, z czego ok. 5-6 miesięcy przypadało właśnie na okres przygotowawczy…” – mówił operator. Za swoją pracę przy tym filmie otrzymał nagrodę FilmFare Award (Indie) w kategorii: Najlepsze zdjęcia (2021).

W 2022 r. nakręcił film „Filip”, w którym wyzwaniem były zwłaszcza skomplikowane, oddalone od siebie lokacje, które realizowali w różnych polskich miastach. „Każde pomieszczenie hotelu znajdowało się w innym obiekcie, a nawet w innym mieście i musieliśmy nieraz połączyć przestrzenie w ramach kontynuacji jednej sceny. Tylko zaplecze i restauracja zostały zbudowane na hali.

To było ogromne wyzwanie; wspomnę tylko, że już pierwszą scenę po planszy tytułowej kręciliśmy od czerwca do października, mierząc się różnymi porami roku, spójnością kierunków światła, atmosferami, klimatem kolejnych ujęć, kontrastem itd. Basen został nakręcony w Jeleniej Górze, po czym bohaterowie płynnie przechodzą przez ulicę nakręconą we Wrocławiu na ulicę, którą kamera zarejestrowała w Toruniu, po czym z powrotem na ulicę Wrocławia przed hotel; wchodzą do hotelu, którego korytarz nakręcono w Bożkowie, wchodzą na piętro do pokoju nakręconego w Warszawie, schodzą z powrotem korytarzem do Bożkowa i wchodzą przez zaplecze kuchni do restauracji zbudowanej na hali w Warszawie”.

„Filip” to wielokrotnie nagradzany film, tak przez polską branżę filmową, jak i zdobywający uznanie na arenie międzynarodowej. Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Michał Sobociński otrzymał Nagrodę za zdjęcia, podobnie w Wenecji (Venice Tv Award), a wreszcie w 2024 r. przypadł mu Orzeł (Polska Nagroda Filmowa) w kategorii: Najlepsze zdjęcia oraz Nagroda PSC za najlepsze zdjęcia do filmu fabularnego.

W pracy operatorskiej interesuje go to, że może próbować różnych stylistyk, poruszając się w ramach określonych gatunków. „Można zrobić dramat, horror, komedie, thriller i podążając za intuicją, starać się każdy film robić inaczej. Nie na siłę, tylko opowiadając historię, ale nie wychodzić od rozwiązań, które są standardowe i sprawdziły się w poprzednim projekcie” – mówił w czasie wywiadu na Festiwalu EnergaCamerimage 2023. Prywatnie pasjonuje się muzyką, gra w zespole muzycznym.

O nominowanym do nagrody PSC filmie „Chopin, Chopin” mówił: „Dla mnie to było absolutne spełnienie marzeń. Sam jestem niedoszłym muzykiem, więc możliwość połączenia pracy operatorskiej, rytmu, obrazu z muzyką – i to muzyką Chopina, który od zawsze był moim ulubionym pianistą kompozytorem – była czymś wyjątkowym. Miałem ten przywilej, że mogłem uczestniczyć w pracy już od pierwszego draftu scenariusza.

I dalej wspominał: „Taki był też mój zamysł wizualny – szerokie obiektywy, długie ujęcia, kamera blisko bohatera, która nie odrywa się od twarzy, dłoni, oddechu Chopina. Pod tym względem w filmie nie korzystaliśmy z komputerowych trików. Nie było żadnej dublerki rąk, żadnych wymian dłoni w postprodukcji (…).

Skoncentrowałem się na tym, by opowiadać emocje poprzez przestrzeń, kontrasty, światło. Środowisko bohatera – jego otoczenie, aura, zmienność nastroju – stawały się drugim bohaterem filmu. Pracowaliśmy długimi ujęciami, czasem kamera okrążała Eryka [Kulma – odtwórcę głównej roli – przyp. red.] w jednym płynnym ruchu, by uchwycić jak najwięcej tego świata, w którym żył Chopin. I żeby jednocześnie nie przytłaczać widza, ale również po to by oddawać i dynamizować stan psychiczny bohatera w rytm muzyki Chopina, która nawet w najspokojniejszych kompozycjach potrafi zaskoczyć nagłą zmianą tempa” – wspominał. Film „Chopin, Chopin” otrzymał nominację za zdjęcia nie tylko do Nagrody PSC, ale też do tegorocznych Polskich Nagród Filmowych Orły.

Źródła:

W tekście wykorzystano rozmowy z Michałem Sobocińskim, jakie ukazały się na łamach „Film Tv Kamery” oraz wywiadu przeprowadzonego na FestiwaluCamerimage

Jolanta Tokarczyk

 

Patronat Honorowy: Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

Dofinansowanie ze środków: Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej

Pieczę nad poprawnym przebiegiem konkursu i głosowania sprawuje kancelaria adwokacka 2K Konsorcjum Kancelarii Adwokackich Piotrowska-Mańko | Effort-Szczepaniak.

Sponsorami wydarzenia są: HeliografPanavision, Non stop film service, ATM System

Partnerami technologicznymi: CANONARRIJBD

Główny Partner Medialny: Radio Nowy Świat 

Partner postprodukcyjny: Black Photon

Fundatorzy nagród dodatkowych: SONY MX 35

Patronat medialny: Energa CamerimageMagazyn Filmowy SFP FILMPROFilm&TvKameraFilmowe Centrum Festiwalowe,  Legalna Kultura

Subscribe To Our Newsletter

Get updates and learn from the best

Aktualności

Laureaci Nagród PSC 2026

W sobotę, 28 marca, ogłoszono laureatów Nagród Stowarzyszenia Autorek i Autorów Zdjęć Filmowych PSC (Polish Society of Cinematographers). Twórcy obrazu filmowego zostali nagrodzeni w trzech kategoriach.